Poke cake vel ciasto podróżnik Ciacho, które przejechało ze mną całą Islandię…

Poke cake vel ciasto podróżnik 😁

Ciacho, które przejechało ze mną całą Islandię – niemal 3000 km.
Odwiedziło wulkany, wodospady, fiordy, plaże i górskie szlaki. Przeżyło wiele: deszcz, grad, wichury, śnieg jak również piękne, jesienne słońce.

Choć dnia 7. jego smak zaczął być wątpliwy, przez poprzednich 6 jedzenie go naprawdę sprawiało przyjemność.

Ogólnie uważam, że poke cake (nakłuwane ciasto) jest doskonałym rozwiązaniem na wszelkiego rodzaju pikniki, wycieczki, hikingi i trekkingi bo jest nadziane, nie jest suche a dodatkowo nie trzeba się martwić, że coś wypłynie bokiem 😄

Przepis powstał na skutek opróżniania szuflad przed wyprowadzką z mieszkania 😅

Przepis na średniej wielkości keksówkę.

*175g mąki migdałowej
*5g żelatyny
*5g skrobii
*10g odżywki białkowej
*3 jajka
*65g rozpuszczonego masła
*80g gęstej śmietanki 18%
*czubata łyżeczka proszku do pieczenia
*słodzik, aromat waniliowy do ciasta
Suche składniki łączymy, dodajemy jajka, przestudzone masło, aromat i śmietankę – mieszamy dokładnie do połączenia. Przelewamy do formy i pieczemy w temp 160 st przez ok 45-55 (zalezy od mocy piekarnika). Chłodzimy następnie np. drewnianą łyżką nakłuwamy mniej więcej do połowy ciasta (patrz zdjęcia!!) W każdą dziurkę wlewamy masło orzechowe (dżem, krem czy co tam lubicie). Polewamy czekoladą. I odstawiamy do lodówki na ok 1h
.
.
.

Add Comment